O nie do końca normalnym foto...
poniedziałek, 25 października 2010

Dziś kilka zdjęć ze wspólnego wypadu blogerów, w tym mojej skromnej osoby:) , na Renault Blog Tour w Mikołajkach. Zdjęcia pochodzą z oficjalnej strony Maratonu - znaleźć tam też można kilka moich notek :)

Na początek rewelacyjna zajawka tego co się działo stworzona przez Hienę :)

I klika fotek autorstwa Agaty744, Oksyd74, Bagiennego, Siwej, Justinehh, Yeza Hodowcy i jedno moje...

przed hotelem

ludwik

Już w czasie drodze mieliśmy okazję pobawić się w zabawę pt "Helikopter". Z grubsza chodziło o uporządkowanie wg. ważności różnych przedmiotów potrzebnych do przetrwania po wypadku helikoptera gdzieś na polanie... Jako jedyna wygrała Reska :) Na zdjęciu powyżej: Tuż po przyjeździe do Mikołajek. Pogoda wymarzona :)

A potem zakwaterowanie w hotelu i wykład pana Ludwika ze szkoły ekojazdy Renault. Po fascynującym przekazaniu swojej niewątpliwie wielkiej wiedzy pan Ludwik został całkiem nieświadomie niekwestionowanym tematem wielu notek podczas nocnego blogowania, m.in. ta przeróbka obok ;)

A potem nastąpiło dzielenie grupy na drużynę białych i żółtych. Przydzielono mnie do białych. Dziwnym zbiegiem okoliczności wylosowałem najfajniejsze auto Renaul Lagune Coupe. Do mojego teamu dołączyła Eela, którą uważam za pozytywne odkrycie tegorocznego Maratonu. Świetna babka :) Po zaopatrzeniu się w prowiant jako pierwsi ruszyliśmy na trasę ekorajdu :D

Po przejechaniu kilka km trafiamy na plac manewrowy, gdzie na masce auta przyklejono Nam plastykowy talerzyk z piłką tenisową w środku. Zadanie przejechać słupkowy slalom i "zrobić" kopertę tak by piłeczka nie spadła... Bezbłędnie :)

 

Kolejne: Przejechać przez bardzo wąski mostek na złożonych lusterkach w tą i spowrotem  i cyknięcie foto - 100% :)

renault lagune coupereno

A potem już wg książki pokładowej:
- dojechać i przejechać trasę rajdu WRC Kormoran - niestety przy ograniczeniu prędkości do 30km/h :/
- dojechać do miejscowości Ryn i obfotografować zamek, przy okazji odwiedzając miejscowość Ławki...
- finiszować w Twierdzy Boyen w Giżycku
- jak tylko się da: natrzaskać dużo fotek z trasy z Renault w tle ;)

Oczywiście wszystko wg. zasad ecodriving'u i ruchu drogowego, co było skropulatnie odnotowywane przez "szpiega" w samochodzie :) Końcowo liczył się też czas przejazdu, stan licznika i spalanie. Jesteśmy drudzy. Tuż po Fro :)

krawężnik

Najechanie na krawężnik co naturalnie musiała zobaczyć Siwa :D

giżycko

Na mecie w Giżycku. Tuż też miała miejsce mała kolizja MatkiPolki

reklamówka

Po rajdzie kręciliśmy reklamówkę. Nie będę tego opisywał. Ciekaw jestem końcowego efektu :D

Kolejną rzeczą do odczekowania to gra miejska.

Zadanie: Znaleźć cztery obiekty w Giżycku. Do dyspozycji mamy tylko ich zdjęcia. Przy okazji obcykać jak najwięcej napotkanych aut marki... Renault :) Potem kreatywnie opisać co mogą mieć wspólnego ze sponsorem... Liczy się czas i ilość. Jesteśmy pierwsi, wstępując jeszcze po piwo do sklepu! Zapominamy jednak o tych Renault :)

hotel

W końcu dojeżdzamy do Mikołajek na obiadokolację i punkt 20 zaczynamy blogować.

W międzyczasie organizatorzy proponują "zabawę światłem". Jak otrzymam foto to wstawię, a zobaczycie o co chodziło...

malowanie światłem

Na zdjęciu poniżej - tak powstają blogi :) Tylko kilkanaście osób dotrwało do końca i pisało aż do 7. Wiadomo, z małymi przerwami, np: na nocne spacery czy pokojowe party :)

fabryka blogów

 Imprezę zakończyłem tytułem Strong Blogera i otrzymaniem fajnych nagród :) Niestety nie wygrałem głównej nagrody jaką był samochód, którym jeżdziłem (własność aż na tydzień) - zdobył Yez Hodowca :)

Podsumowując: fajnie było znów ujrzeć Merry, Magdaro, Trufle, Segrittę, Anulinę, Hanulę, Hrabinę Fo, QQinę, Debergeraca, Intel-e-genta, Veankę, Agulaszka, Uparte zwierze, Pierwszą-lepszą i pozostałych, których wymieniłem wyżej jak i tych, których nie wymieniłem - niech się wymienią w komentarzach :) Pozdrawiam zdalnych: Wanilię39 i Pherlapa. Fajnie też było poznać nowe twarze, m.in. Rafal.5y :D Zabrakło mi m.in. Mediafuna i Eireny czy Małego R :( Do zobaczenia za rok na Hawajach !

Sponsorem była matka Agora & Renault i przyćmiły wszystko co dają mi Chipsy Lays... Jednakże też ich kocham i wierzę, że kiedyś zasponsorują mi podobny wyjazd. Wbijajcie się więc na poniższy link (klik w obazek) i wymyślajcie nowe smaki. Dzisiejszym smakiem jest smak zwycięstwa :)

chipsy lays


Sponsorzy:
Reklama na blogach - Blogvertising.pl
Reklama na blogach
Blogvertising.pl


STATYSTYKI:

Są tu site statistics osoby